0:00:27: STATEK  WIDMO
0:02:25: STRASZNIE SI NUDZ
0:02:45: Taczcie kochani, taczcie!
0:05:06: CZASY OBECNE |Duej go nie utrzymam, Murph.
0:05:08: Ona si zbyt szybko napenia wod.
0:05:11: Co si tam do kurwy dzieje?
0:05:13: Nie wyskocz z gaci, Murphy.
0:05:19: Cholera jasna, Murphy, moemy j straci. |"ARKTYCZNY WOJOWNIK"
0:05:22: Silniki s ju za bardzo przegrzane.
0:05:24: - Trzymaj si.|- Odetnij j.
0:05:26: Epps.
0:05:27: Wynocie si z tej pieprzonej odzi.
0:05:30: Nie mamy za wiele czasu.
0:05:32: Ruszajcie si, Epps. | Ruszajcie.
0:05:34: Jeli ona zatonie,| to pocignie nas ze sob.
0:05:43: Widz pknicie na niszym poziomie.
0:05:45: Potrzebuj 5 minut na naprawienie tego.
0:05:47: Masz znacznie mniej czasu!
0:05:49: Wracaj tu. | Odcinamy j.
0:05:51: - Musimy odcina, Murphy.  |- To ju koniec.
0:05:53: - Wracaj tutaj.| - No dalej, Epps, syszaa Murph'a.
0:05:56: Czekaam trzy miesice |na wycignicie jej z wody.
0:05:58: I nie zamierzam jej teraz straci.
0:06:02: Do jasnej cholery, Epps.| Nie moesz naprawi wszystkiego.
0:06:06: Chryste!
0:06:13: Po raz ostatni ci mwi:| wracaj tutaj!
0:06:15: Ona ju nabraa zbyt duo wody.
0:06:19: Dlaczego zawsze musisz |dziaa mi na przekr?
0:06:21: Powiedziaem: wracaj tutaj!
0:06:28: Chcesz, ebym zszed tam na d | i skopa ci tyek?
0:06:31: Zaraz to zrobi.
0:06:38: Oto dla najlepszej cholernej| zaogi ratowniczej w tym biznesie.
0:06:42: Zrobilimy to, chopaki!
0:06:44: Si rozumie.
0:06:46: W porzdeczku.
0:06:51: Napijmy si za to pierdolone morze!
0:06:54: - Za morze!| - Za morze!
0:06:56: Za pierdolone morze.
0:07:00: - wietna robota. |- Dzikujemy.
0:07:02: Witam, panie Murphy? |Jestem Jack Ferriman.
0:07:04: Czy mgbym postawi panu drinka?
0:07:06: On nie pije.
0:07:12: No dobrze... A czy mgbym z panem |porozmawia na osobnoci przez chwilk?
0:07:15: Jeli rozmawiasz ze mn, |to rozmawiasz z moj zaog.
0:07:17: Tak to ju jest.
0:07:20: No dobrze...Jestem pilotem w pogodowym| patrolu powietrznym McKenzie'ego
0:07:25: - Tak?| - I w zeszym miesicu...
0:07:27: sprawdzaem pas rodkowy | morza i wpadem na to.
0:07:31: Moje gratulacje.
0:07:33: Znalaze statek.
0:07:35: Na rodku oceanu.
0:07:38: Zrobiem trzy przeloty i prbowaem zapa | kontakt radiowy i nie byo odpowiedzi...
0:07:41: Wic doszedem do wniosku,| e to musi by zabdzenie.
0:07:44: - To byo na morzu Beringa?| - Tak.
0:07:46: To tysic mil od najbliszych |tras eglugowych.
0:07:48: Dlaczego nie zawiadomie| stray przybrzenej?
0:07:50: Zawiadomiem. Ale to s |ju wody midzynarodowe,
0:07:52: wic oni si tym nie zajm.
0:07:54: Zdobye nazw tego statku?
0:07:56: Nie...zupenie mi |to wyleciao z gowy,
0:07:58: a do przedwczoraj, |kiedy to zobaczyem go znowu.
0:08:01: Rzu na to okiem, Epps.  |Co moesz o tym powiedzie?
0:08:04: Duy.
0:08:06: Ogromny. | Moe by wojskowy.
0:08:09: No dobra, powiedzmy, e...|jestemy tym odrobin zainteresowani.
0:08:12: A co z tob?| Co ty chcesz z tego mie?
0:08:15: Chc 20% od tego co znajdziecie.
0:08:17: Ilekolwiek to bdzie warte.
0:08:19: Mwie komu jeszcze o tym?
0:08:21: Nie, nikt o tym nie wie?
0:08:25: Daj nam chwilk, co?
0:08:28: Dobra.
0:08:31: Wic, co o tym mylisz, Murph?
0:08:33: Kto wie...
0:08:35: To moe by kupa gwna.
0:08:37: Ale jedno wiem...
0:08:38: widziaem ju dziwne |rzeczy w tamtym regionie.
0:08:41:  I wiem jeszcze jedno: jeli morze | daje ci okazj, to j bierzesz.
0:08:45: Przynajmniej tydzie odpoczynku, Murph.
0:08:48: Ju bylimy na morzu przez 6 miesicy.
0:08:51: Mam narzeczon, ktra na| mnie czeka. Pamitasz?
0:08:53: To znaczy, za miesic bierzemy lub.
0:08:55: Mielimy plany, |eby wrci do Ancourage.
0:08:57: Nasza ajba potrzebuje| kapitalnego przegldu
0:09:00: "W naszym interesie, jedynym planem..."
0:09:02: - "...jest brak planu."|- "Jest brak planu."
0:09:04: Suchajcie, jeli nie chcecie| pyn, to nie ma sprawy.
0:09:07: Po prostu powiemy mu, eby znalaz| kogo innego. aden problem.
0:09:09:  Nie, zaczekajcie chwilk,| zaczekajcie.
0:09:11: Nie dziaajmy pochopnie.
0:09:13: Jak mylisz ile taki| statek moe by wart?
0:09:16: Kto wie...
0:09:17: Miliony...| Tysice...
0:09:19: Moe nic nie by wart.| To zaley od wielu rzeczy.
0:09:22: Gwnie od tego, czy bdziemy| mieli prawo do ocalonego mienia.
0:09:24: To duy wysiek.
0:09:26: Jak si dzielimy?
0:09:28: Dzielimy si po rwno.| Sze czci.
0:09:30: Rwny podzia?
0:09:32: Nie bd wam musia |paci za nadgodziny.
0:09:34: Ja w to wchodz.
0:09:37: Ja te.
0:09:41: Greer, co ty na to?
0:09:43: No dobra.
0:09:48: - Hej Ferriman, moesz no tu podej? |- Ju.
0:09:52: No dobra, wic bdzie tak:
0:09:55: 10 % zamiast twoich 20 %| i wchodzimy w to.
0:10:02: Przepraszam, ale nie| mog si na to zgodzi.
0:10:06: Tak to ju bywa.| Bierzesz albo nie.
0:10:16: Dobra, ale ja te pyn.
0:10:19: Nie, moj odzi nie pyniesz.
0:10:21: Suchaj no mylisz, e jestem na tyle gupi,| eby wam powiedzie gdzie jest statek,
0:10:24: nie ubezpieczajc si odpowiednio?
0:10:26: Jest pi innych zag |ratowniczych w tym porcie,
0:10:28: ktre wskocz na to co znalazem
0:10:30: Ja pyn z wami. | Wic to ty bierzesz albo nie.
0:11:06: Oni s jak psy.
0:11:10: Spodoba jej si. | Co ty o tym mylisz?
0:11:12: Myl, e to jest ju troch niemodne.
0:11:15: Ale moe wymyl dla niej |gdzie indziej lepsz fryzur.
0:11:17: Sam to sobie ogl.
0:11:19: Jeste pewna, |e nie chcesz mi pomc?
0:11:21: Chyba artujesz, Greer?
0:11:22: Wszyscy wiedz, e chopaki| z marynarki gol sobie tyki.
0:11:45: Podoba ci si rejs, Jack?
0:11:48: Przepraszam...
0:12:03: Nie jest to tak przyjemne jak |szybowanie w powietrzu i badanie pogody.
0:12:06: - Jaki masz w tym cel? |- Mog ci zapyta dokadnie o to samo.
0:12:09: Chodzi ci o to, co taka mia dziewczyna |jak ja robi w takim miejscu jak to?
0:12:12: Zamiast prowadzenia rodziny.
0:12:14: To proste. | Lubi akcje Murphe'go.
0:12:17: I nie jestem a taka mia.
0:12:19: A te mapy s moj rodzin.
0:12:24: Murphy, zgo si.
0:12:28: Tak?
0:12:30: Yo Murph, myl, |e powiniene tu przyj.
0:12:32: - O co chodzi? |- Sam musisz zobaczy.
0:12:38: Co byo tam sekund temu, stary. | Na pnocnym zachodzie.
0:12:41: Mgby wyczy t |pierdolon muzyk?
0:12:45: Mwi ci stary, to musi| by jaki bd odczytu urzdzenia.
0:12:48: To byo tam sekund temu. |Widziaem na wasne oczy.
0:12:50: Odczytaj moj dup. | Nic tam nie ma.
0:12:52: Daj mi, sam na to spojrz.
0:12:55: Tam, popatrz, tam jest.| Tu przed tob.
0:12:57: Dobra? Sam popatrz i powiedz | mi, e nic nie widzisz.
0:13:01: No i jak, jest? | Jest tam?
0:13:06: Dodge przyjd no tu na gr.
0:13:09: Dobra Murph.
0:13:16: Jest tam, tak?
0:13:18: Co tam jest.
0:13:27: Hej Murph, co jest?
0:13:31: Pozycja ratunkowa 7-5 pnoc.
0:13:34: Tu "Arktyczny Wojownik".
0:13:38: Zgo si.
0:13:41: Tu d "Arktyczny Wojownik".| Syszysz mnie?
0:13:47: Tu "Arktyczny Wojownik", zgo si.
0:14:12: Cholera!
0:14:40: - I co, teraz mi wierzysz? |- O cholera.
0:14:44: Frachtowiec oceaniczny.
0:14:46: Skd to si tu u diaba wzio?
0:14:50: "Antonia"...
0:14:56: To "Antonia Graza".
0:14:59: Jezu Chryste.
0:15:03: Tu d cywilna "Arktyczny wojownik".
0:15:05: Czy jest kto na pokadzie?
0:15:07: Tu d cywilna "Arktyczny wojownik".
0:15:10: Czy jest kto na pokadzie?
0:15:12: Tu "Arktyczny wojownik", | syszycie nas?
0:15:19: - Widziae co takiego, Murphy?|- Tylko w swoich snach.
0:15:29: O Chryste, jest pikna.
0:15:33: Jest woski. Wiesz, oni nie mogli konkurowa| z innymi jeli chodzi o szybko,
0:15:36: wic zamiast za to inwestowali| w potg wygldu zewntrznego.
0:15:40: Zgoszono jej zaginicie| 21 maja 1962 u wybrzey Labradoru.
0:15:45: Najmieszniejsze jest to, |e utracono z ni kontakt.
0:15:48: Po prostu znikna.| Nie byo jej.
0:15:51: Wic od tego dnia kady| kapitan na tych wodach jej szuka.
0:15:55: Nie odpyna daleko.
0:15:58: - Wiesz co to znaczy?|- Co?
0:16:01: To znaczy, e zgodnie z |prawem morskim, ona jest nasza.
0:16:04: Nie pozwlmy pani czeka, chopaki.
0:16:06: Santos, owietl nam widok.
0:16:08: Poka nam drog. | Mamy pewien interes do zaatwienia.
0:16:11: Jak ju z wejdziemy na pokad,| to trzymamy si razem.
0:16:13: Nie wiemy w jakim |ona jest stanie, dobrze?
0:16:17: Podnie nas do gry, Greer.
0:16:19: Si robi, kapitanie.
0:16:21: I Murphy, pamitaj, eby mie| wszystkie kanay wczone.
0:16:24: Dzikuj.
0:16:31: Nie chc pozwoli mi i.
0:16:32: Po pierwsze bezpieczestwo.
0:16:34: To dlatego ty pjdziesz ostatni, Jack.
0:16:37: Mgby prosz usi. | Staram si to utrzyma w pionie.
0:16:40: Siadaj. | Zejd mi z widoku, stary.
0:16:42: Zejd z drogi!
0:16:48: Stoczya kilka bitew przez te ostatnie 40 lat.
0:16:50: To wida.
0:16:51: Przygotujcie si.| Ju prawie jestecie.
0:16:57: Nadal jest pikna.
0:16:59: Niesamowite!
0:17:03: Dobra ludzie, |lepiej bdcie czujni.
0:17:05: Patrzcie pod nogi. | 40 lat rdzy,
0:17:07: moe zamieni to| miejsce w ruchome piaski.
0:17:09: Rozejrzymy si tu, a potem |sprawdzimy mostek, dobrze?
0:17:21: Nie wiem, stary. | Ona jest dla niego jak crka.
0:17:23: Chyba straci kogo.
0:17:28: Nie wida tu adnych uszkodze.
0:17:30: odzi ratunkowych nie ma. | Skr w kierunku dziobu.
0:17:33: Wszystkie pomieszczenia s opuszczone.
0:17:37: Jeste pewien, e nie |znajdziemy adnych rozbitkw?
0:17:40:Jestem pewien, ze stpamy| po cmentarzysku, Dodge.
0:17:42: Tdy.
0:17:57: Chodmy.
0:18:09: Jezu.
0:18:11: Nie ma porwnania z nasz odzi.
0:18:13: Miae racj, ona jest pikna.
0:18:16: Tak, ale ktokolwiek na niej by,| musia ja opuszcza w popiechu.
0:18:23: Murphy, zgo si.
0:18:38: Panie i panowie, witamy na pokadzie.
0:18:41: Jestem Julie.
0:18:42: Bd wasz dziwk dzi wieczr.
0:18:50: Okacie troch szacunku, dobrze?
0:19:00: Hej, patrzcie na te wszystkie| butelki szampana.
0:19:03: Wyglda na to, e omina |nas nieza impreza.
0:19:06: - I niezy kac.|- Zamknijcie si.
0:19:38: - Zamknijcie si! |- Chodmy poszuka mostka.
0:19:40: - To tylko wahado chopie. |- No co?
0:19:43: Cisza, dobrze?
0:19:45: No chod Munder, idziemy.
0:19:53: Murph? |Ile tu byo pasaerw?
0:19:56: Ponad 600.
0:19:58: Caa mietanka towarzyska Europy.
0:20:01: I zaoga, jakie 200 osb.
0:20:04: Hej, jak wam tam idzie?
0:20:13: Dobra nasza. |To nas powinno zaprowadzi na mostek.
0:20:17: Epps, potrzymaj to.
0:20:38: Co si dzieje?
0:20:41: Ty pierwszy.
0:20:43: Nie, ty pierwsza.
0:20:45: Nie, nie, nie, ja pierwszy.
0:21:04: Nie puszczajcie!
0:21:15: Daj mi rk.
0:21:17: Pomrz nam.
0:21:19: Wcigamy go.
0:21:29: Mwiem ci kurwa,| eby patrzy pod nogi.
0:21:35: O cholera.| O Jezu.
0:21:37: Nic ci nie bdzie. | W porzdku?
0:21:39: - O Jezu.| - Idziemy.
0:21:41: Posikaem si w gacie.
0:21:44: Nie szkodzi, | ty zawsze tak cuchniesz.
0:22:33: Kompas pad.
0:22:41: Pompy te nie reaguj.
0:22:43: Zbiorniki na paliwo s puste.
0:22:45: Musiaa pyn pen| par a wyschy.
0:22:52: Epps!
0:22:54: Epps!
0:22:59: Poszukam dziennika pokadowego.
0:23:01: Wemy ca jej dokumentacj.
0:23:04: Wszystko w porzdku?
0:23:06: - Tak. |- Na pewno?
0:23:09: - Tak. |- Wemy si za robot.
0:23:17: Hej, patrzcie na to.
0:23:21: Hej, to zegarek.  |Moje gratulacje, stary.
0:23:23: Nie, patrz na mark, kretynie.
0:23:26: To zegarek elektroniczny.
0:23:28: - No i co? |- Nie mieli zegarkw elektronicznych w 1962.
0:23:32: Wic nie jestemy pierwszymi ludmi,| ktrzy weszli na ten pokad.
0:23:35: Ale teraz ona jest nasza.
0:23:37: Chodmy si przespa par godzin,| ju prawie wita.
0:23:40: Tak, eby nie udao jej |si nas ju zaskoczy.
0:23:43: Jestem za tym.
0:23:50: O Boe.
0:23:56: Dodge?
0:23:58: Mog dosta herbaty?
0:24:03: Jaka wskazwka co si tam stao?| Jak ona si tu dostaa?
0:24:07: To jest pytanie za 64 miliony dolarw.
0:24:10: Syszae o statku co |si nazywa "Maria Celesta"?
0:24:13: Nie.
0:24:14: Ona bya zaopatrzeniowcem dla Poudniowej| Karoliny podczas Wojny Secesyjnej.
0:24:19: Zostaa wysana z penym| adunkiem na pokadzie.
0:24:22: Dziki.
0:24:24: W kadym bd razie 2 miesice |po tym jak odbia od brzegu,
0:24:27: bya widziana przez grup |rybakw poza swoim kursem.
0:24:29: Pyna 12 wzw na godzin, | a wiaa tylko lekka bryza.
0:24:33: Co byo...
0:24:35: ...niezupenie w porzdku...
0:24:37: Wic rybacy weszli na pokad.
0:24:40: Wiecie co znaleli?
0:24:46: Nic.
0:24:48: adnych pasaerw. |adnej zaogi.
0:24:50: Ani kapitana.
0:24:52: adnych oznak zagroenia.
0:24:55: Przez 59 dni od swojego ostatniego| przybicia do portu, ten statek eglowa
0:24:58: 4 i p tysica mil przez otwarty ocean, | min Gibraltar
0:25:03: i wpyn do Morza rdziemnego |na penym aglu.
0:25:09: I nikogo tam nie byo.
0:25:11: Wyobraacie to sobie?
0:25:13: Statek Widmo.
0:25:16: Hej, czujecie to?
0:25:18: Ja tu czuj gwnian bzdur.
0:25:23: Jestem na morzu troch| duej ni ty Dodge.
0:25:26: - Wiem.  |- Widziaem rzeczy...
0:25:29: ...jakich ty sobie nawet nie wyobraasz.
0:25:31: Znacznie wikszych tajemnic...
0:25:33: ni ta "Marii Celeste".
0:25:36: Wic, jaki mamy plan?
0:25:38: Myl, e powinnimy zrobi to, | po co tu przybylimy.
0:25:41: Przywiza j i przyholujemy do brzegu.
0:25:43: Mylisz, e nasza linka| pocignie frachtowiec oceaniczny?
0:25:46: Tak.
0:25:48: Wiec teraz nie mamy ju| adnych kopotw.
0:25:50: Nikt nic nie wspomnia| o kotwicach.
0:25:52: Wrmy pniej z dwoma, |moe trzema linami.
0:25:55: Nie, bo jaki rosyjski patrol| przypynie i nam j sprztnie.
0:25:57: Tak czy siak, |ja ju sprawdziem kotwice.
0:25:59:  Nie ma ich.
0:26:02: - Co o tym mylisz Greer? |- Jeli wszystkie silniki nadal dobrze pracuj,
0:26:06: to nam zejdzie minimum 2 tygodnie |na przyholowanie jej.
0:26:09: Ale dla swojego udziau...
0:26:11: przypibym jej kotwice| do dupy i sam pocign.
0:26:25: Nie puszczaj!
0:26:30: Nie puszczaj mnie!
0:26:34: Pomylaem, e moe chcesz zapali.
0:26:37: Dziki.
0:26:50:  Kurcze, ale mi tego brakowao.
0:26:52: Wszystko w porzdku?
0:26:54: Wydajesz si taka cicha,| odkd wrcilicie.
0:26:59: Wydaje mi si, e widziaam co,| czego nie mogam bya widzie.
0:27:03: - Co takiego? |- Nie, to gupota. Nie wane.
0:27:06: Nie, jestem ciekaw, powiedz mi.
0:27:14: Wydaje mi si, e widziaam| ma dziewczynk.
0:27:17: Na...
0:27:19: ...na tym...
0:27:21: ...statku?
0:27:23: Tak. |Patrzya wprost na mnie.
0:27:28: A potem co si stao?
0:27:30: Nic, ona znikna.
0:27:33: Czasami...kiedy godzinami| przebywaem w powietrzu...
0:27:37: te...widywaem | rne rzeczy.
0:27:41: Byy tam w jednej sekundzie, |i znikay w nastpnej.
0:27:43: To byo jak sen, wiesz?
0:27:48: Dziki.
0:27:50: Do zobaczenia w powietrzu...
0:27:52: Dobra.
0:27:55: Dobranoc.
0:27:59: - Do zobaczenia jutro.|- No.
0:28:24: Ma ogromn dziur.
0:28:26: Ona tonie.
0:28:30: To tutaj jest to| uszkodzenie. Widzisz?
0:28:32: Jest tam wielka wyrwa. |Tak 10 na 20.
0:28:34: Rozdarcie przy luku bagazowym.
0:28:36: Ona zderzya si z gr |lodow czy co takiego?
0:28:39: Wiesz, nie potrzeba gry lodowej, |eby powstaa dziura.
0:28:42: Nie wiem, jak to si dzieje.
0:28:44: - Chyba zderzya si z czym cakiem niedawno. |- Lepiej to sprawdmy.
0:28:47: Tutaj jestemy.
0:28:48: Problemem jest ta grupa wysepek, |60 mil na wschd.
0:28:52: Nic nadzwyczajnego, po prostu kilka| ska, kilka tysicy fok.
0:28:55: "Antonia Graza" zostaa zaapana tutaj.
0:28:57: W tej niezwykle silnej |ptli prdw.
0:28:59: I powoli, ale skutecznie| zostaa zepchnita na te skay.
0:29:02: Poprzednio w nie uderzya.
0:29:04: - A co bdzie nastpnym razem? |- Nie bdzie nastpnego razu.
0:29:07: Mamy 3 dni na naprawienie tego.
0:29:09: Tyle si utrzyma taka pogoda.
0:29:11: Dlaczego nie moemy jej |holowa, takiej jaka jest?
0:29:13: To by byo jak holowanie| cadillaka z 1957 roku.
0:29:15: - Z czterema gumami. |- To jak bomba na trasie.
0:29:18: Moemy to naprawi.
0:29:19: Kurcze, Murph, bomba na trasie?
0:29:22: Wiesz, ta wyrwa bdzie| pewnie potrzebowaa zaatania.
0:29:25: Jeli moglibymy si |dosta do rodka,
0:29:27: trzeba usun wszystkie| delikatne elementy,
0:29:29: wypompowa wod, z luku bagaowego,
0:29:31: i przedosta si |do prawej czci dziobu.
0:29:33: Tam na grze, najtrudniejsza cz.
0:29:36: Usztywni ten obszar.
0:29:38: I ustawi tak kurs, eby min ten| acuch wysepek o jakie 30 stopni.
0:29:40: I co...|co to wszystko znaczy?
0:29:44: To tylko...| cholernie duo roboty jak na 3 dni.
0:29:47: Tak, z tym sprztem,| jaki mamy na pokadzie,
0:29:49: i z tym co jest tam na statku...
0:29:51: - powinnimy sprbowa.|- Moe nam si uda.
0:29:53: Prawda?
0:29:55: Z tym sprztem jaki mamy na pokadzie,| nie mog naprawi nawet maej usterki silnika.
0:29:59: Nie porwnuj prosz| naszej dziury z twoim silnikiem.
0:30:02: - Wic taki jest plan, tak?|- Po prostu to zrb.
0:30:09: Zadzwoni po pomoc.
0:30:11: Nie robibym tego na| twoim miejscu, Greer.
0:30:13: - Prawo morskie, artyku 6...|- Wiem o czym mwi prawo morskie.
0:30:15: Nie chcemy po prostu adnych |niespodziewanych goci.
0:30:19: Daj temu spokj.
0:30:22: Ty tu rzdzisz, kapitanie.
0:30:28: No dobra, znacie zasady.
0:30:30: Musicie by czujni, |nie pakowa si w nic,
0:30:32: tak, ebymy na pewno nie mieli| adnych dodatkowych kopotw,
0:30:34:  - zanim zbierzemy si do pracy. |- Trzymaj si mnie Greer.
0:30:36: - Nie a nigdzie sam, dobrze?|- Dobrze.
0:30:38: Dodge, Munder, znajdcie jakie| wejcie do tego luku bagaowego.
0:30:40: Jack i ja poszukamy |jakiej drogi do basenu.
0:30:43: I dzwocie do mnie, | jak bdziecie czego potrzebowa.
0:30:45: Co powiesz na pizz?
0:30:47: Jeste taki zabawny.
0:30:48: Jedynym planem w tym interesie, |jest brak planu.
0:30:52: Co to ma w ogle znaczy?| Dlaczego ci ludzie tak gupio gadaj?
0:30:54: Dlaczego tak na mnie patrz?
0:30:56: To nawet nie jest poprawny angielski.
0:30:59: Wic...
0:31:00: Ty si tak jako trzymaj, dobrze?
0:31:02: Bo pewnego dnia on znajdzie innego geniusza,| eby naprawia mu pieprzona pomp.
0:31:10: Chcesz si tak bawi? | Tak?
0:31:14: Sodziutka jeste.
0:31:16: Uwaga wiato.
0:31:24: O tak...
0:31:26: Miae racj.|  Ona jest pikna.
0:31:29: Pewnie, e jest.
0:32:10: Epps, zbliamy si do gwnego silnika.
0:32:14: Epps?
0:32:18: Epps?
0:32:34: KAJUTA KAPITANA
0:32:40: No dobra kapitanie...
0:34:49: O cholera.
0:34:51: Bdziemy musieli zanurkowa, |eby si tam dosta.
0:34:55: Epps?
0:34:57: Maszynownia jest cakowicie zatopiona.
0:35:00: Epps syszysz mnie?
0:35:10: Zaczekaj!
0:35:12: Co si stao?
0:35:14: Nic ci nie jest?
0:35:16: Co ty robisz? | Chod tutaj.
0:35:18: Co ty robisz tam na dole?
0:35:58: Co ty wyprawiasz?
0:36:03: Cae dno jest ich pene.
0:36:07: Kto ich uywa  w celach treningowych.
0:36:09: To jest optymistyczna wersja.
0:36:11: A jaka jest |nie-optymistyczna wersja?
0:36:13: e tam byli ludzie.
0:36:16: Znowu widziaam ta ma dziewczynk.
0:36:18: Co? |Gdzie?
0:36:22: Chyba trac moje cholerne zmysy.
0:36:25: - A...czy ona co mwia? |- Zapomnij o tym. Chod.
0:36:56: Epps, zgo si.
0:36:59: Dodge! |Ktokolwiek!
0:37:09: Chyba sobie z nas jaja robi.
0:37:55: Wyglda mi to na pralni.
0:38:03: Tu jest szyb wentylacyjny.
0:38:05: Musz zobaczy gdzie on prowadzi.
0:38:08: Mog potrzebowa twojej pomocy, eby to| z powrotem zamkn, wic bd gotw.
0:38:11: Jeste pewna...
0:38:30: Murphy! |Gdzie ty do diaba jeste?
0:38:32: Jak dugo oni tu byli?
0:38:34: - Nie wiem, miesic, moe mniej. |- Co my zrobimy?
0:38:36: Zadzwonimy po stra przybrzen, |eby si pozbya tej lodzi.
0:38:39: - Ale statek... |- Co mi tu si nie podoba Jack.
0:38:41: Chod!
0:38:47: Co do diaba?
0:38:49: - Wanie tdy przyszlimy. |- No co ty?
0:38:55: Chod.
0:39:01: Tdy.  |Chod Jack.
0:39:21: Co do...
0:39:29: Od kiedy zacza |uywa szminki, Epps?
0:39:33: Epps!
0:39:38: Francesca?
0:39:41: Nieze cycki.
0:39:44: Moe nie a tak... | jak te, ktre nale,
0:39:46: do przyszej pani Greer.
0:40:01: No chod, Jack.
0:40:03: Przesta si ociga. | O co ci chodzi?
0:40:12: Co to jest?
0:40:14: Zapomnij o tym.| Chodmy!
0:40:16: Jack!
0:40:18: Hej!
0:40:19: To Jaguar, rocznik 51. | X 150.
0:40:21: Marzyem o takim samochodzie, |odkd byem dzieckiem.
0:40:23: Musimy si std wydosta. | Natychmiast! Zrozumiae?
0:40:25: Natychmiast!
0:40:27: Dobra.
0:40:34: Co si tam rusza.
0:40:55: O mj Boe!
0:40:57: Nienawidz szczurw!
0:41:01: Co?
0:41:04: O mj Boe.| Popatrz na to.
0:41:07: Musz cign tu Murphy'ego.
0:41:09: - Murphy! | - Murphy!
0:41:17: Kto mnie wzywa?
0:41:19: Dodge?
0:41:21: Munder?
0:41:23: M-a-u-r-e-e-n...
0:41:25: Kto to jest Maureen?
0:41:27: To moje pierwsze imi.
0:41:34: Kto ci woa?
0:41:35: To stamtd.
0:41:55: Nie id tam.
0:42:36: Pierdolone dupki!
0:42:38: - Walcie si!|- Poszo nam zbyt atwo.
0:42:42: No daj spokj, ty si zgrywasz| z nam, my si zgrywamy z ciebie.
0:42:45: - Czemu si nie miejesz? |- Chcesz usysze co miesznego?
0:42:47: Wanie znalelimy martwych |ludzi pywajcych w pralni.
0:42:50: I to...
0:42:52: ...w adowni
0:43:07: Posuchajcie tego dwiku.
0:43:32: O cholera...
0:43:34: Jezu, stary...
0:43:44: Jestemy bogaci!
0:43:47: Ty sukinsynu!
0:44:17: Jak mylisz szefie, |ile to wszystko jest warte?
0:44:20: To strasznie duo zota... | ciko powiedzie.
0:44:22: 200, moe 300 milionw.
0:44:24: - Moe wicej.|- Jezu.
0:44:26: No nie wiem Murphy... |Tyle skrzy, kada wypeniona sztabkami...
0:44:29: One musz by ubezpieczone.
0:44:30: Nie ma takiej moliwoci, eby kto wypuci |tak ilo zota, eby sobie popywaa.
0:44:34: C, to musi mie z tym co wsplnego. |Oznaczenia zostay usunite.
0:44:37: Co to oznacza?
0:44:39: To znaczy, e kto nie chcia,| eby to zoto byo do wytropienia.
0:44:43: - Kradzione? |- To moe wyjania, dlaczego ten statek,
0:44:47: ...znikn.
0:44:49: Zaczekajcie no. | Jeli to zoto ma co wsplnego
0:44:51: z wydarzeniami z 1962...
0:44:53: ...to o  co chodzi z tymi trupami, | co znalaza Epps?
0:44:55: On nie mog mie wicej| jak trzy tygodnie.
0:44:57: Suchajcie, kto musi myle | rozsdnie. I tym kim bd ja.
0:45:00: Ten statek jest popierdolony, Murphy.
0:45:02: Wczeniej, jak robiem swoje rozeznanie,
0:45:04: to mgbym przysic, e syszaem |kobiecy gos piewajcy do mnie.
0:45:06: To byo tak, jakby ona...
0:45:08: Tak jakby si do mnie zbliaa.
0:45:15: To by najseksowniejszy| gos, jaki syszaem, stary.
0:45:18: A nie miaa moe jakiego chrku?
0:45:21: Hej, bracie, cokolwiek wzie,| daj mi troch.
0:45:24: Myl, e moe nie jeste jeszcze |gotowy, eby si eni, Greeer.
0:45:29: - Walcie si.|- Dobra chopaki. Co ze stra przybrzen?
0:45:32: Nie...jak wezwiemy |stra przybrzen, to....
0:45:35: A jeli okae si e to zoto| faktycznie jest kradzione?
0:45:39: W porzdku.
0:45:41: Zgodnie z midzynarodowym |prawem morskim,
0:45:43: wszystko co jest znalezione |na wodach midzynarodowych,
0:45:45: naley do znalazcy.
0:45:47: W porzdku?| Tak mwi prawo.
0:45:49: Dobra!
0:45:51: - Moemy to zatrzyma. |- Posuchajcie, jeli mamy to zrobi.
0:45:54: To lepiej zrbmy to od razu. | Podpyniemy tu odzi,
0:45:57: wemiemy zoto |i spierniczamy std.
0:45:59: Zostawiamy statek, |ale bierzemy zoto.
0:46:01: Kto jest za tym?
0:46:03: Ja jestem za zotem, stary.
0:46:07: Zoto.
0:46:09: Zoto.
0:46:14: Epps?
0:46:16: Ja chc si tylko wydosta z tej odzi.
0:46:18: Dobra, w takim razie do roboty.
0:46:22: Dobra, "Wojownik" |jest ju na pozycji, Murph.
0:46:24: Czy moglibycie ju stamtd wyj?
0:46:28: O tak, czujesz to?
0:46:31: 100 milionw, |rozumiesz co ja mwi?
0:46:33: 100 milionw!
0:46:37: Greer? |Uruchom silniki.
0:46:41: Tak, sir. |Tak, kapitanie.
0:46:48: Szybko, szybko.
0:46:52: I wszyciutko to |dla Santos'a, kochaniutka.
0:46:55: Ale tobie te co kupi.
0:47:03: Gotowe!
0:47:05: Hej, Greer! |Odpalaj.
0:47:07: Zabieramy nasze tyki std.
0:47:10: Niech Murphy sobie nie myli!
0:47:13: Nie!
0:47:15: Przesta! |Nie wiesz co robisz!
0:47:19: Dobra jestemy gotowi, kapitanie.
0:47:24: Nie rb tego!
0:47:28: O cholera!
0:47:30: Greer!
0:47:35: Greer co si do diaba stao!
0:47:51: Santos! | Greer!
0:47:53: Munder!
0:48:11: Mam go.
0:48:13: Pom mi, mam Munder'a.
0:48:15: Greer!
0:48:17: Greer!
0:48:22: Santos! | Santos!
0:48:25: Odpowiedz!
0:48:27: Santos!
0:48:47: Nie wiem co si stao.
0:48:49: Maszynownia po prostu wybucha.
0:48:53: Nie wiem, moe...moe Santos przy |naprawie silnika nie dokrci gazu.
0:48:56: - Sam nie wiem.|- Hej, Jack!
0:48:58: Czy dowiedziae si czegokolwiek |o tym statku, zanim nas tu przysae?
0:49:01: Nie, ale...ja...
0:49:03: Posuchaj, mamy zoto| i nadal yjemy.
0:49:05: Tak, powiedz to Santos'owi, |dupku jeden!
0:49:07: Hej, Dodge!| Wyluzuj.
0:49:09: - To kupa gwna! |- Hej, Santos przyszed tu z wasnej woli.
0:49:13: - Tak jak my wszyscy.|- Co to ma znaczy, co?
0:49:16: - Co ty kurwa masz na myli?! |- Hej, do!
0:49:18: - Santos nie yje przez ciebie...|- Chod, chod.
0:49:20: To go nam nie przywrci.
0:49:35: Hej.
0:49:41: Murph, to nie jest twoja wina| i ty o tym wiesz.
0:49:47: Murph...
0:49:56: Co z nim?
0:50:00: Dobra, plan jest taki.
0:50:02: Wyglda na to, e, jestemy zawodowymi |eglarzami z fortun na pokadzie.
0:50:05: Wic zrbmy to, to nam wychodzi najlepiej.
0:50:07: Naprawmy to zardzewiae elastwo.
0:50:09: I sprbujmy nim tak pokierowa, |eby nie uderzy w te wysepki.
0:50:12: Moemy tu przetrwa tak dugo, |a kto nas std odbierze.
0:50:14: Dlaczego my w ogle| o tym rozmawiamy?
0:50:16: Mamy materiay, mamy ludzi, |dlaczego nie zbudujemy tratwy,
0:50:18: i nie wydostaniemy si std.
0:50:20: Ju wam wczeniej mwiem, e co| jest powanie nie tak z tym statkiem.
0:50:23: Im duej tu zostaniemy, | tym mamy mniejsze szanse na przeycie.
0:50:25: - Chcesz zbudowa tratw?|- Chc zbudowa tratw.
0:50:29: Epps, nawet jak mielimy "Wojownika",| to i tak miao nam to zaj 3 dni.
0:50:32: Nie moemy tego zrobi.| Ja nie dam rady.
0:50:34: Munder jeste najlepszym |specem jakiego znam.
0:50:36: Daj spokj, moemy to |zrobi ju teraz.
0:50:38: Ale potrzebuj ciebie.
0:50:42: No dobra, jakkolwiek.
0:50:44: Ale nie ma mowy, ebymy atali dziur| i wypompowywali wod po ciemku.
0:50:48: Nawet z tymi wiatami, ktre mamy to| i tak bdzie jak bdzenie na olep.
0:50:50: No dobra, w porzdku.| Odpoczniemy w nocy.
0:50:52: I zajmiemy si tym rano.
0:50:57: Greer?
0:50:59: Co ty na to?
0:51:00: Nagle chcesz wiedzie co ma do| powiedzenia pierwszy oficer?
0:51:03: Wic mwi: id do diaba Epps.
0:51:05: Nie masz, do kurwy, kwalifikacji, |eby nas wydosta z tej odzi.
0:51:08: Gdyby Murphy pozwoli mi dziaa po mojemu od pocztku, |to nie bylibymy teraz w takiej sytuacji.
0:51:11: A stra przybrzena, ktrej wszyscy| tak bardzo nie chcieli wzywa?
0:51:13: - To jest wina nas wszystkich, dobra?|- ....ju by tutaj bya.
0:51:16: A my bylibymy ju w drodze domu! | Jako milionerzy.
0:51:19: Gwniane gadanie.
0:51:22: Doronij dupku.
0:51:24: - Hej!|- Wstawaj pieprzona dziwko!
0:51:26: Chod no tu, kurwa!
0:52:19: Oto ona.| KATIE HARWOOD
0:52:21: Katie.
0:52:25: Sama.
0:52:30: A moe kto otru pasaerw,| eby dosta zoto?
0:52:34: No dobra, ale skoro wszyscy| pasaerowie zostali otruci,
0:52:36: to dlaczego mylisz, |e te puszki s bezpieczne?
0:52:38: Nadal s jadalne. |To tu leao 40 lat.
0:52:40: Musi by bezpieczne.
0:52:42: Dobra gramy w marynarza. |Kto przegra pierwszy prbuje.
0:52:47: Fasolka dla ciebie!
0:52:49: Nie, nie, nie, |moe do trzech razy sztuka?
0:52:51: Gwno! | Przegrae!
0:52:53: - Gdzie twoje wspczucie? |- Zwycizcy nie wspczuj przegranym.
0:52:57: Smacznego.
0:53:08: Spierdoliem.
0:53:10: Pownienem by zadzwoni.
0:53:13: Cholera!| Nie dobrze.
0:53:17: Wynagrodz ci to kochanie. |Obiecuj.
0:53:23: A ty na co si do diaba gapisz?
0:53:34: Jest nieza.
0:53:36: - Nie mw. |- Nie, serio, jest dobra.
0:53:38: Sprbuj.| Nie artuj.
0:53:40: - Mwisz powanie? |- Mwi powanie, Jest dobra.
0:53:46: Musisz sprbowa tego.
0:53:48: Jest dobra. | Jest wietna!
0:53:51: Katie?
0:54:00: Katie?
0:54:23: Powiedzie ci co? |Jak wrcimy,
0:54:25: wezm swoje pienidze| i kupi ci wann.
0:54:31: A ja ci zamwi doywotni prenumerat magazynu telewizyjnego| i papieru toaletowego.
0:54:35: Ju to sobie zamwiem, bracie.
0:54:43: Co to...| masz co na...
0:55:05: Katie?
0:57:41: Dzie dobry kapitanie.
0:58:08: Zataczysz ze mn?
0:58:11: Ja?
0:58:13: Tak.
0:58:19: Francesca, ja wiem, e to| wszystko nie jest na prawd...
0:58:22: wic...
0:58:24: ...po prostu z tym skoczmy, dobrze?
0:58:29: Nie mona oszukiwa, |kiedy si jest zarczonym, prawda?
0:59:00: Jej rodzice.
0:59:05: Prosz.
0:59:09: Mog zobaczy?
0:59:15: Nie widziaam ich od lat.
0:59:19: Oni mieszkaj w Nowym Jorku.
0:59:22: A ja byam w drodze,| eby do nich przyczy.
0:59:26: Ale teraz jestem martwa.
0:59:30: Skd to wiesz?
0:59:31: Kiedy ju si jest takim,| to si wie te rzeczy.
0:59:36: Moja mama.
0:59:39: Ona mi uszya t sukienk.
0:59:43: Podoba ci si?
0:59:50: To mi o niej przypomina.
0:59:53: Tak myl...
0:59:58: Prosz.
1:00:00: Powinna to mie.
1:00:08: O teraz ju wiem, e| jeste pieprzonym duchem.
1:00:17: Gdzie idziesz?
1:00:28: Santos, biedny Santos.
1:00:32: Santos by pod moj pieprzon opiek.
1:00:49: - "Laura Lay"...|- Zniosy j prdy. Mymy j ocalili.
1:00:53: Syszaem histori "Laury Lay".
1:00:58: Nie wiedziaem, e "Graza" |bya w to zamieszana.
1:01:04: Zoto byo na pokadzie "Laury Lay"?
1:01:08: Tu jest napisane: 19 maja 1962.
1:01:14: To dwa dni przed znikniciem| twojego statku.
1:01:20: Nie byo adnych ywych ludzi| na pokadzie "Laury Lay"?
1:01:31: Jezu Chryste.
1:01:38: Gdzie idziesz?
1:02:00: Inne duhy si uwolniy, |eby by ze swoimi rodzinami.
1:02:03: Wic dlaczego ty nie jeste ze swoj?
1:02:10: Mymy tutaj utknli.
1:02:12: Kto?
1:02:14: Moja pokojwka i ja.
1:02:17: Wszystko jest tu naznaczone.
1:02:20: Naznaczone?
1:02:22: Katie o czym ty mwisz?
1:02:24: Kiedy statek jest peen...
1:02:27: Wszystko w porzdku,| moesz mi powiedzie.
1:02:30: Kiedy ju ma wszystkie |dusze jakie potrzebuje...
1:02:34: Kiedy ju zaspokoi |swoje dania...
1:02:37: Bdziemy mogli odej do...
1:02:42: Co jest? | Co si dzieje?
1:02:46: Co si dzieje, Katie?| Co jest?
1:02:48: On nie chce, eby |z tob rozmawiaa.
1:02:50: - Jaki on?|- Ale ja nie jestem taka jak inni.
1:02:53: Katie, musisz mi powiedzie.
1:02:55: Musicie i std! Opucie ten| statek, skoro jeszcze moecie.
1:02:59: Katie?| Co...
1:03:03: Katie!
1:03:06: Katie...
1:03:08: Epps!
1:03:10: Chod tu.
1:03:12: Musimy opuci to miejsce.
1:03:17: Gdzie idziesz Murphy.| Co?
1:03:22: O co chodzi? | To ja.
1:03:25: Santos.
1:03:27: Wiesz, to wcale nie jest| przyjemne, lee na dnie oceanu.
1:03:34: Dla niektrych jest wiateko |na kocu tunelu.
1:03:37: Ale nie dla mnie, Murph.
1:03:39: Czy byo 10 tysicy dziewic| przy niebiaskiej bramie?
1:03:42: Nie.
1:03:45: Zgodnie z planem,
1:03:47: utknem na tej twojej |wymarzonej odzi.
1:03:49: I wiesz co?| Ty te tak skoczysz.
1:04:26: Murphy?
1:04:33: Murph?
1:04:36: Murphy?
1:04:38: Wszystko w porzdku Murph?
1:04:43: Jeste cay?
1:04:46: Murph?
1:04:48: Bd facetem, Murph.
1:04:50: Prosz...
1:04:54: Murph!
1:04:57: To ja.
1:05:09: No dalej.
1:05:17: No dalej.
1:05:19: Hej!
1:05:21: Murph!
1:05:27: O Boe.
1:05:30: Epps.| Nic ci nie jest?
1:05:35: Bdzie tu bezpieczny. | Potrzymamy go tam.
1:05:37: Nie, posuchaj mnie, |on nie by pijany.
1:05:39: Nie wiedzia, co robi.
1:05:42: Posuchaj, on wanie| prbowa ci zabi.
1:05:44: Zostaje tam.
1:05:47: Chodmy znale Greer'a.
1:06:00: Jaki lad po nim?
1:06:03: Nie, wszdzie szukalimy. |Facet kompletnie zewirowa.
1:06:06: Wyglda na to, e spotyka |to kadego na tym statku.
1:06:08: Ciekawi mnie co tu si |stao 40 lat temu.
1:06:10: Myl, e kto otru pasaerw, |eby dosta si do zota.
1:06:12: - Wiem, e ty uwaasz, e to troch... |- Skrajny pomys? Tak, moe.
1:06:14: Ale jak na razie| pasuje mi do tego.
1:06:16: Nawet si nie obejrzymy, |jak zaczniemy si nawzajem zabija.
1:06:19: Co to jest za serduszko?
1:06:21: Znalazam.| Naleao do maej dziewczynki.
1:06:24: Jakiej dziewczynki?
1:06:26: Powiedziaa mi, ebymy si |wynosili z tego statku.
1:06:28: - To znaczy, e ona teraz z tob rozmawia?|- O czym wy do diaba mwicie?
1:06:31: Widzisz duchy, Epps?
1:06:33: Wiecie co? |Zapomnijcie o tym.
1:06:35: Moliwe, e na tym statku |przeladuje nas jaki pech.
1:06:37: Ale ja mwi, eby si trzyma |planu Munder'a i prbowa naprawi statek.
1:06:41: Bo nie ma takiej moliwo, eby |tratwa utrzymaa 5-oro ludzi i zoto.
1:06:44: Murphy na razie nigdzie si nie wybiera.
1:06:46: A my go tu nie zostawimy.
1:06:48: Trzymamy si planu.| Naprawiamy statek.
1:06:50: Do roboty, chopaki.
1:06:52: Dalej.
1:07:02: Tu jest waz do luku bagaowego.
1:07:06: On si sam nie otworzy. |Dobra, odsucie si.
1:07:08: - Dodge?|- W porzdku.
1:07:10: - Munder?| - W porzdku.
1:07:12: Odpalam.
1:07:18: Tu jest nasze uszkodzenie.
1:07:20: Wyglda std na wiksze.
1:07:22: - Zaczynamy.|- Dobra.
1:07:27: Munder? |Jak tam naprawa?.
1:07:29: - Wszystko w porzdku? |- Spoko.
1:07:33: Co o tym sdzisz Dodge?
1:07:35: Czekamy.
1:07:40: Dobra ustawiamy pompy tutaj.
1:07:42: Zaczynajcie.
1:07:44: Dobra Epps, |pierwsza i druga gotowe.
1:07:47: Daje temu 12 godzin| i ma by suchutko.
1:07:50: Zgadzam si.
1:07:52: Przygotuj si Epps, nadchodzi.
1:07:55: wietna robota, chopaki.
1:08:15: Cholera, prdy s szybsze ni mylaam.
1:08:19: Musimy wyrwna jej kurs| jak si tylko da.
1:08:22: Jak bdzie pyna w tym kierunku,
1:08:24: to powinnimy min te wysepki.
1:08:26: I utrzymamy ta maszyn na chodzie tak dugo| jak si da, a kto nas odbierze.
1:08:29: Suka jedna! Tak szybko |si nas nie pozbdzie.
1:08:32: Punkt dla nas.
1:08:34: Sprawd mostek, jak ju tu skoczysz.
1:08:36: I pilnujcie kursu. Ja id zobaczy czy nie| ma tam na dole gdzie Greer'a.
1:08:44: Greer?
1:08:47: Greer?
1:09:02: Katie?
1:09:16: Greer? |Jezu...
1:09:26: O cholera.
1:09:28: Numer dwa si zatkaa. | Ty idziesz.
1:09:30: Ty id.
1:09:34: Cholera, za kadym jednym razem.
1:09:39: O mj Boe.
1:09:41: Chod ze mn.
1:09:45: Chc ci co pokaza.
1:13:54: Murphy...
1:13:57: Murphy!
1:14:17: No dalej...| To si nie dzieje!
1:15:15: Dodge.
1:15:17: - Murphy nie yje.|- Co?
1:15:19: Musimy wydosta si z| tego statku. Natychmiast.
1:15:21: Ty, ja i Munder. Jest powd, | dla ktrego nasza trjka nadal yje.
1:15:24: Po to wanie po nas przyszed.| ebymy naprawili ten statek.
1:15:26: Wanie widziaem Murphy'ego.
1:15:28: Co si dzieje?
1:15:32: Nie wiem.
1:15:36: Ale chc, ebycie ty |i Dodge zostali tutaj.
1:15:38: Zaczekaj. | Wanie mwia...
1:15:40: Dodge posuchaj mnie. | Sprowadz Munder'a
1:15:42: i sprawdzimy czy spawy trzymaj.
1:15:45: Chc, ebycie oboje tu zostali, |a nie wrcimy. Zrozumiano?
1:15:48: Nie chce, ebycie si |spuszczali z widzenia.
1:15:50: We to.
1:15:52: Bierz.
1:15:56: - Bd ostrona.| - Bd.
1:16:27: Munder!
1:16:29: Munder!
1:16:54: To koniec. |Udao nam si.
1:16:56: Ale teraz, pjd| sprawdzi co u Epps.
1:16:58: Nie, nie pjdziesz.| Powiedziaa, ebymy tu zaczekali.
1:17:00: Tak, wiem, ale chciaem tylko |sprawdzi czy nic jej nie jest.
1:17:02: Hej, powiedziaa, eby zaczeka! |Wic czekaj.
1:17:18: - Brzydz si tob. |- Co ty powiedzia?
1:17:21: Syszae mnie.
1:17:23: Jeste aosnym wypierdkiem mczyzny.
1:17:25: Ona mwi skacz, |a ty skaczesz.
1:17:27:To jest odraajce.| A ja nie mam na to czasu.
1:17:36: Kim ty do diaba jeste?
1:17:37: Nie martw si o to kim ja jestem. | Pytaniem jest: kim ty jeste?
1:17:41: Widziaem w jaki sposb na |ni patrzysz. Ubstwiasz j,
1:17:43: ale nigdy nie miae jaj, eby |jej to powiedzie, bo jeste saby,
1:17:46: i dziecinnie tchrzliwy.
1:17:48: Jednake, jeli posusznie| zejdziesz mi z drogi,
1:17:51: speni twoje marzenie.
1:17:55: Co Dodge?| Zabie ju kogo?
1:17:57: Id do diaba.
1:18:01: C...|ty yjesz dla tego.
1:18:03: A teraz za to umrzesz.
1:18:44: Epps?
1:18:49: Zastrzeliem Ferriman'a.
1:18:51: - On nie yje. |- Tak?
1:18:53: Nie bd tego taki pewien, Dodge.
1:18:55: Co ty robisz?
1:18:57: Koniec rejsu.| Zatapiam ten statek.
1:18:59: Zabra ju ostatni ofiar.
1:19:01: Ale to nas zabije. |Bdziemy musieli zaryzykowa.
1:19:03: A co ze zotem?
1:19:05: Co ty kurwa, artujesz?
1:19:07: Nie wemiemy zota z tego statku.| Nikomu si to nie udao.
1:19:09: Zaczekaj, zaczekaj. | Zaczekaj!
1:19:12: To zoto...moe nam da wszystko, |o czym kiedykolwiek marzylimy.
1:19:16: Moesz mie wasn d.| We dwoje moemy.
1:19:19: Moemy razem y.
1:19:21: Ty i ja.
1:19:23: O czym ty mwisz?
1:19:25: Dodge, musimy si| std wydosta.  Teraz.
1:19:28: C, nie mog ci na to pozwoli.
1:19:38: Wic to koniec, tak?
1:19:42: No dobra. | W porzdku.
1:19:44: Wygraa.
1:19:46: No dobra, dobra.
1:19:49: W porzdku. | Ty pierdolona dziwko!
1:19:52: Dobra, wygraa! |No dalej zrb to!
1:19:55: No dalej! |Wysad to!
1:19:57: Zabij nas wszystkich.
1:20:01: Hej, Dodge.
1:20:04: Dlaczego nie zapytae mnie |gdzie jest Munder?
1:20:13: C, pewnie dlatego, e...
1:20:17: ju to wiem.
1:20:20: Nie pocigniesz za |ten spust, Maureen.
1:20:22: - Wyprbuj mnie.|- Dodge popeni ten sam bd.
1:20:26: Nie yje.
1:20:29: Katie ci powiedziaa, prawda? Bo widzisz,| dusze bez grzechu nie mog by naznaczone.
1:20:33: To je czyni trudnymi do kontrolowania.
1:20:35: Tak dugo jak utrzymuj |statek na powierzchni,
1:20:37: my trzymamy si razem.
1:20:39: - Czym ty, kurwa jeste? |- Jestem ratownikiem.
1:20:42: Tak jak ty.
1:20:44: Ty zbierasz statki. | Ja zbieram dusze.
1:20:48: I kiedy ju mam komplet...
1:20:50: Wysyam statek do domu. |To czyni kierownictwo szczliwym.
1:20:53: Bo widzisz, to taka praca.
1:20:55: Dana mi za mj grzeszny ywot.
1:20:58: Wic jeli strac ten statek,
1:21:00: kierownictwo nie bdzie zadowolone.
1:21:02: Co nie jest najprzyjemniejsz rzecz.
1:21:04: Widz, e to do ciebie nie dociera.
1:21:06: To o co prosz, |to wymiana.
1:21:08: Ten statek, za twoje ycie.
1:21:11: Chce moj zaog z powrotem.
1:21:13: Przykro mi.
1:21:15: Stali si pasaerami,| ju byli naznaczeni.
1:21:18: W takim razie to ju koniec.
1:21:30: Mielicie tylko naprawi ten statek!
1:21:37: Daem wam wietna okazj...
1:21:40: wy mielicie j tylko przyj.
1:21:47: I co zrobisz? | Zastrzelisz mnie?
1:25:14: - Ostronie.|- Niech si pani trzyma.
1:25:43: Nieeee!
